Kolejny Puchar Polski na koncie Victora

Victor Borsuk nie dał  szans innym zawodnikom i pewnie sięgnął po swój kolejny Puchar Polski, mimo że tegoroczne edycje stały na bardzo wysokim poziomie i nie brakowało niespodzianek. Jak wyglądała droga do zwycięstwa?

Wszystko zaczęło się  jeszcze w maju, w pobliskich Chałupach, gdzie w wietrze dochodzącym nawet do 30 węzłów rozgrywał się finał pomiędzy Jankiem Koryckim a Victorem. Ten drugi budował stopniowo swoją przewagę, aż wreszcie „wyjaśnił” kręcąc perfekcyjnego frontmobe pass – trick, którego nikt inny w Polsce nie potrafi robić. Ze względu na świetne warunki postanowiono rozegrać jeszcze jedną konkurencję freestyle, tym razem w podwójnej eliminacji. Ponownie w finale znalazł się Victor, tym razem naprzeciwko Maćka Kozerskiego, i dzięki trickom wykonywanym z dużą mocą w latawcu zwyciężył jeszcze raz. Następnego dnia odbyła się ciekawa konkurencja – big air/kiteloop, polegająca na wykonaniu kiteloopa na możliwie największej wysokości. Nasz Victor znowu dotarł do finału, gdzie zmierzył się z Łukaszem Maciejewskim, i – bez niespodzianek – wyszedł zwycięsko z tego pojedynku.

Ford Cup Jurata

Kolejna edycja Ford Kite Cup odbywała się w Rewie, która przywitała zawodników świetnymi warunkami. Victor Borsuk w finale zmierzył się z Maćkiem Kozerskim, ale to starcie nie stało na najwyższym poziomie ze względu na dziury w wietrze. Victor wygrał, kręcąc np. back mobe, slim chance, 313 i NIS. W podwójnej eliminacji doszło do identycznego finału, o wiele jednak ciekawszego od poprzedniego. Victor nie zlądował wprawdzie frontmobe pass’a, ale i tak sędziowie przyznali mu więcej punktów. Także następna konkurencja – „Pojedynek” – zakończyła się jego wygraną.

Ford Cup Jurata

Nadszedł czas na wycieczkę  do Łeby, gdzie Borsuk znowu doszedł bezproblemowo do finału, gdzie spotkał się z Tomkiem Dakterą. Victor zaprezentował bogaty arsenał trików – frontmobe i backmobe, 313, KGB czy blindjudge. Tomek, pomimo wielkiego progresu, nie mógł zdetronizować króla polskiego kite’a. Ostatnia edycja, która odbyła się w Juracie, nie miała już większego znaczenie dla Victora – zapewnił sobie zwycięstwo już po trzecich zawodach w Łebie. Dlatego też w niedzielę pokazał „tylko” hasselhofa i zajął trzecie miejsce. Victor jest aktualnie w doskonałem formie – oby tak dalej!

Foto: www.fordcup.pl, Łukasz Nazdraczew

Komentarze

Dodaj komentarz:
  • E-mail jest opcjonalny i nie będzie upubliczniony. Może posłużyć jedynie do kontaktu z Tobą.